Widzę ją czasem, przemyka jak cień
Słońce dotyka jej posiniaczonych ramion
Duszę jej zżera czerń
Wciąż te same wymówki, te same słowa
„przecież przeprosił i przyniósł mi kwiaty
Obiecał ze zaczniemy od nowa”
Ona naprawdę wierzyc w to chce
Bo uzycie siły jest oznaką słabości
Nawet kiedy jesteś zły
Agesją nigdy nie pokażesz miłości
I nie rozwiążesz problemów twych
Znowu broi, znowu krzyczy
Czy nigdy nie zrozumie mych słów
Ze zdaniem moim się nigdy nie liczy
I widzę ją czasem jak podnosi swą rękę
Na dziecko dla którego brak już słów
Wewnątz przeżywa przecież udrękę
Schemat jednak powielając znów
Bo użycie siły…
Jeśli chcesz walczyć walcz z równym sobie
Na arenie przestrzegając reguł gry
Jeśli musisz się wyżyć lepiej na sobie
Jeśli myślisz, że możesz wymusić szacunek
Że miłość oznacza że możesz ich bić
„Ja tak byłem wychowany i jestem dobrym człowiekiem”
Czy naprawdę? - odpowiedz mi
Przez użycie siły obnażasz swe słabości
Zwłaszcza kiedy jesteś zły
Agresją nigdy nie wymusisz miłości
I nie rozwiażesz problemów swych
Zmierz się ze strachem, bo strach rodzi przemoc
A ona znów przemoc i dobrego nic
Nie stań się nigdy kukłą niemą
Popatrz na tych ludzi, co boją się ruszyć
I boją się krzyczeć że jest im źle
Lecz w zaciszu domów w pięść zwijają dłonie
Powiedz im wszystkim NIE
Nie pij z Trzeciej Fontanny, ona łez jest pełna
Nie próbuj zmęczeniem usprawiedliwiać się
Od słowa do pięści jest przepaść bezdenna
Pamietaj – to wybór nie bezwolny gest
Bądź silny i przemocą nie okazuj słabości
Nawet wtedy gdy jest Ci źle
Pamietaj że agresja nie wynika z miłości
Tylko miłość może uleczyć Cię.
Od pierwszego odsłuchania zauroczyłam się zaangażowaną twórczościa Anthony’ego Glackina. Jego Acoustic Alternative grało to, co zawsze chciałam grać: muzykę, która ma szansę coś zmienić, nie tylko koić duszę, ale dać do myślenia i poruszyć. Wreszcie w lutym 2009 powstała piosenka “Trzecia Fontanna”. Dotyczy problemu, z którym chyba każdy z nas kiedys się spotkał. Mam nadzieję że będzie właśnie taka jak utwory Anthona - poruszająca i wywołujaca refleksję…
Tekst i muzyka (c) Barbara Karlik