Czas jak strzała gdzieś brnie Na skrzydłach wydarzeń W oczach cień się pogłębia Zapominam marzyć Nagle niebo na wschodzie Płonie za ścianą chmur Kiedy wtapiam się w ramion Twych mur
I nie ma we mnie lęku Nie ma smutku wcale Kiedy z słów buduję Kryształowy zamek Znika z pamięci Cały ból i zło Gdy buduję między nami kryształowy most
Jak po sztormie ucichłe Fale głaszczą znów brzeg Puls spokojny w Twej piersi Gdy mnie zrywa zły sen W dłoniach trzymane serca Trzepoczą jak ptak Na policzkach suszy łzy Ciepły wiatr
I nie ma we mnie lęku Nie ma smutku wcale Kiedy z słów buduję Kryształowy zamek Znika z pamięci Cały ból i zło Gdy buduję między nami kryształowy most
Nawet czarny ocean Drugi przecież ma brzeg Wznosisz na nim latarnię I juz nie boję się Ja mam Wiarę, Nadzieję oto znów są szczęścia dni Gwiazdą Miłość, a nie tylko sny
I nie ma we mnie lęku Nie ma smutku wcale Kiedy z słów buduję Kryształowy zamek Znika z pamięci Cały ból i zło Gdy buduję między nami kryształowy most |