1. Porwanie Przez koszmaru lepkie ściany słyszę słodkie wołania To mój – nie mój głos wzywa Ciebie imieniem A Ty idziesz w mrok omamiona tym śpiewem Lecz ja wiem i w tym snu paraliżu niemym Chciałbym zerwać ten urok, objąć Ciebie ramieniem Lecz coś trzyma mnie, więzi w gardle głos To spętanej czarem woli los Zrywam wreszcie sen przeklęty cichną słodkie wołania I ochrypłym okrzykiem wzywam Ciebie imieniem Ręką szukam – Ciebie nie ma – porwali mi Ciebie Rozpoznałem w tym elfów podstępną robotę Co lubią bawić się naszym ludzkim żywotem Obiecują złote góry, chwilę bawią się Czym Cię skusili – ja wiem 2. Lament Jesteś każdym moim oddechem Od momentu gdy poznałem Ciebie Światłem w wiecznym mroku mego życia Jesteś niczym spełniony sen Cud – kochasz mnie miłością stałą Zastępujesz w ciemności wzrok Teraz gdy mi elfy Cię zabrały błądzę Jesteś silna mądrą kobiecą siłą Jesteś mądra niczym ziemi bogini Współczująca i każdemu sercu miła Dlatego wiem Dobrze wiem czym Cię elfy skusiły Bo ja od dzieciństwa oślepiony Harfy struny trącam przez rodzinę odtrącony Myślisz – nie ma na świecie nic cenniejszego Niźli zmysły wszystkie – kres świata niemego Mylisz się – to Ciebie chcę Więc bądź, już bądź z powrotem Bo Ty, bo Ty jesteś Moim wzrokiem 3. Prośba O poranku jak już od miesięcy Wychodzę grać na harfie w ogrodzie Czaruję muzyką świat zwierzęcy Aby wieści nowe zdobyć o Tobie Gdybyś mogła zrozumieć ptasi śpiew Tak jak ja jako Bard go rozumiem To wiedziałabyś już czego chcę I wróciła bez zbędnych złudzeń Porzuć misję, porzuć słowa nieważkie Schowaj dumę do kieszeni i wróć Bo to wszytko jest już nieważne Każdy dzień bez Ciebie to wróg Nie chcę światła w moim życiu ciemności Jeśli w świetle tym nie ma Ciebie To Ty jesteś moim źródłem radości Nie obrazy czy kolory na niebie Wiec jeśli chcesz mi zwrócić wzrok Zrób to swym powrotem Bo Ty, bo Ty jesteś Moim wzrokiem Tekst i muzyka: Barbara Karlik |